Obserwacje z ptasiej stołówki

Dokarmianie ptaków urozmaica nam ponury świat, który widzimy zimą za oknem. Obserwowanie ich zachowań przy karmniku bardzo wciąga. Wyglądamy przez okno, aby sprawdzić, czy nie pojawił się przypadkiem jakiś nowy, niewidziany dotąd gatunek.
U nas obserwacje czyni mój tata, a przez okres ferii także i babcia, bo ja tego robić nie mogę. W maksymalnym zbliżeniu kamery, mogę tylko zobaczyć sylwetkę ptaka, mniejszego albo większego, ewentualnie jeszcze jakieś kolory.
Oprócz wszędobylskich bogatek, modraszek i mazurków, do naszej kolekcji można zaliczyć:
• Czarnogłówka, która na początku dla nas była sikorą ubogą – obydwie bardzo podobne, ale uboga raczej nie odwiedza karmników.
• Grubodziób – dla nas, rarytas. Jest to jakby krótszy i niesamowicie utuczony mazurek. Do tego dochodzi jeszcze gruby dziób, rozłupujący pestki czereśni i wiśni. Jego siła nacisku wynosi 50 kg. Po co drelować owoce, skoro ma się taki dziób.
• Sójka – przylatuje sobie w pobliże karmnika (na jej widok uciekają inne ptaki) i śpiewa, czyli wydaje przedziwne dźwięki. Umie naśladować głosy innych gatunków, np. sierpówkę startującą do lotu. Ostatnio nagrałem przy budce głos gila, ale jego nigdzie nie było – siedziała tylko sójka. Nigdy bym jej o to nie podejrzewał. Odkryłem to pozostawiając dyktafon obok karmnika.
• Kowalik – lubi zwisać z gałęzi głową w dół. Mając kulę tłuszczu z  ziarnami dokładnie można sobie to pooglądać. Sikory też lubią zwisać z kuli.
• Dzięcioł duży – smakosz słoniny, aczkolwiek w tym roku tylko dwa ptaki
pokręciły się przy czereśni, na której wisi przysmak. Przecież to dużo  lepsze, niż wydziobywanie owadów spod kory, czy nasion z szyszek. A może się mylę?
• Nierozłączna para sierpówek – nawet one uciekają przed sójką. Tata widział, jak jedna z nich, siedząc na daszku budki typu A, wcinała śnieg. Tak samo robiła innym razem sójka.
• Kos – kilka razy czegoś szukał obok samochodu, ale ze stołówki nie skorzystał.
• Tak samo było ze stwierdzonym po głosie szczygłem i zaobserwowanym kilkukrotnie kwiczołem.
Chciałbym jeszcze usłyszeć przy karmniku dzwońce i trznadle, choć to nic wielkiego (bo, istotnie, są małe). Może w przyszłym roku.

W powietrzu czuć wiosnę. Bogatki śpiewają terytorialnie. Może po weekendowym ociepleniu zauważymy więcej znaków końca zimy, choćby zmniejszenie ilości śniegu.

Ciekawe wieści z Warszawy:
Wyniki zimowego ptakoliczenia w Warszawie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogród. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Obserwacje z ptasiej stołówki

  1. anna flores pisze:

    niesamowite ze tyle roznych ptakow odwiedza karmnik

  2. Kierowca tandemu:) pisze:

    Luty się kończy, śnieg powoli topnieje, może bociany są już blisko?

  3. Anonim pisze:

    Swietne, Andrzej tak dalej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s