Stawy nad Jamnicą

Rzeki na Podkarpaciu znacznie przybrały. Zrobił to również Łęg, podpływając tuż pod drogę asfaltową, którą jechałem z tatą w stronę stawów rybnych za Jamnicą. Słońce jeszcze w Nisku skryte było za chmurami, jednak na miejscu zaczęło się przejaśniać, co dawało szansę na dobre zdjęcia.

Bociany czarne nad Łęgiem

Bociany czarne nad Łęgiem

Gdy jechaliśmy wspomnianą asfaltówką, 10 m od samochodu zerwały się do lotu nasze pierwsze w życiu dwa bociany czarne.

Od razu wyskoczyliśmy z samochodu i – czym prędzej w stronę czarnych klekotów. Słońce w tym momencie przyświeciło, aby można było zrobić zdjęcie. Boćki (choć to zdrobnienie nie pasuje do nich tak, jak do ich białych kuzynów) szybko odleciały, wydając dwa chrapliwe piski, a słońce zaszło.

Jako ciekawostkę dodam, że bociany czarne nie lubią się z białymi. Starają nie wchodzić sobie w drogę, unikają kontaktu.

Perkoz dwuczuby

Perkoz dwuczuby

Wracamy do wycieczki. Ochłonąwszy nieco, podążyliśmy w stronę dwóch stawów. I kolejna, moja sto pięćdziesiąta życiówka, pewniak na tych stawach – perkoz dwuczuby. Ich głosy są ciekawe. Mogą to być pojedyncze gdakania, wydawane podczas żerowania, ale przede wszystkim w sytuacjach konfliktowych, po nich następują dwusylabowe, nosowe dźwięki, które przechodzą w przeciągłe „eeeee”. Występują też chrapliwe, zadziorne „łę, łę, łę”, pełniące funkcję głosu kontaktowego i „wyznacznika” terytorium.

Perkozy dwuczube – Podiceps Cristatus

Dwuczubki, nie widząc nas zza sitowia, podpływały naprawdę blisko i z dziobem położonym płasko na powierzchni wody, łowiły pokarm. Ja natomiast żałowałem, że rejestrator został w szuwarach na drugim brzegu stawu. Nie pomyślałem, aby wziąć drugi. Wprawdzie potem udało je się nagrać, ale z nieco dalszej odległości. Słońce znalazło się w szparze między chmurami i przebywało tam zaskakująco długo. Wyraźnie ukazywało na perkozach ładne kolory, co można było uwiecznić. Ptaki, za nim zdecydowały się wypłynąć zza trzcin, wystawiły cierpliwość taty na próbę, gdyż skryte były tam długo.

Łyska

Łyska

Oprócz nich była także cała masa łysek – ptaków, sylwetką zbliżoną do kaczek, jednak bliżej im do żurawi – to chruściele. Podobnie z perkozami dwuczubymi – to nie kaczki, lecz po prostu perkozy.

Łyski również mają ciekawy repertuar. W zmontowanym nagraniu poniżej słychać najczęściej spotykane dźwięki – chrapliwe, jak i gładkie, ostre i łagodne, wysokie oraz niższe, głośne i ciche. Nagranie zawiera także klapanie dziobem przez łyski i uderzanie nogami o taflę wody, co robione jest podczas nieporozumień z sąsiadami. Wtrącił się też żuraw z przelatującego klucza – wyraźnie słychać jego gruchanie.

Łyski – różne rodzaje głosu – Fulica Atra

Natrafiliśmy na konflikt łysek. Blisko mnie w trzcinach dużo się działo – woda chlupała, ptaki głośno wyrażały swe myśli.

Konflikt łysek

Liczba łysek tutaj jest naprawdę spora.

Ujęły nas łabędzie nieme, startujące z wody z uderzeniami skrzydeł o wodę oraz dźwięcznie lecące. Odgłosy te połączone z zachodzącym słońcem brzmią wyjątkowo.

Myślałem, że przez jakiś czas liczba 150 będzie widniała na mojej liście gatunków życia, ale (niestety :)) wszystko zepsuł pierwszy samotnik, przelatując i wydając głos. I wtedy zorientowałem się, że szpaki w ogrodzie naśladują właśnie tego brodźca.

Doszliśmy do łodzi

Doszliśmy do łodzi

Poza tym klucze żurawi, banda śmieszek, gęgawy, cyranki, cyraneczki, głowienki (po zachodzie słońca), błotniak stawowy, sieweczka rzeczna i… np. zięba. Dziwnie brzmią pospolite ptaki wróblowe w takim miejscu.

Szliśmy, szliśmy i doszliśmy do łodzi.

Są trzy życiówki, są zdjęcia i nagrania. Wystarczyło pojechać. Wcześniej jednak nie wiedzieliśmy o tak ciekawym miejscu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Stawy nad Jamnicą

  1. PeterBed pisze:

    Tylko nie mów, że byliście tam wczoraj! Bo w takim razie byśmy się jakoś minęli. A stawy są bardzo ciekawe i warte częstego odwiedzania, wczoraj obserwowałem tam m.in. dzięcioła białogrzbietego i błotniaka łąkowego, a 2 tygodnie temu nura czarnoszyjego.

  2. Super obserwacje! :))
    pozdrawiam

  3. Andrzej pisze:

    Wczoraj nad tymi stawami przybyły mi kolejne dwie życiówki: rożeniec i czernica. Szkoda, że obie te kaczki słyszałem tylko przez chwilę w oddali. Perlistymi dźwiękami odzywały się od czasu do czasu perkozki, wodnik chodził po wodzie tuż przy brzegu, nisko nad nami latały cicho cykające i popiskujące na granicy słyszalności nietoperze w dużej ilości. Niestety zainteresowały się nami dwa psy. Towarzyszyły nam przez cały czas i wchodziły w szuwary, do wody, płosząc ptactwo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s