Rykowisko – wreszcie

Udało się w tym roku znaleźć miejsce, gdzie jelenie byki mają rykowisko. Ostatni raz słyszałem ryki dwa lata temu – było to zaledwie tylko kilka ryków, ale jakże emocjonujących (bo w lesie, z wzmacniającym dźwięk pogłosem). Tego roku na otwartej przestrzeni, ale równie atrakcyjnie, bo z bliższej odległości i nieporównywalnie dłużej.
Na rykowiskowym miejscu 15 km od domu byłem z tatą ok. 19:30. Zostawiliśmy samochód przy szosie. Upewniwszy się, że jeleń ryczy na wielkiej polanie obok, weszliśmy na polną drogę biegnącą przez nią. Po przejściu 400 m podkradliśmy się na ok. 200 m do ryczącego jelenia, po drodze płosząc niechcący kilka krzyżówek. Chyba to my wystraszyliśmy się bardziej, niż one. Akurat przypadkiem zatrzymaliśmy się przy nich, a nagrywający rejestrator zwróciłem w kierunku, z którego kaczki za chwilę wyleciały. Myślę, że gdybyśmy się nie zatrzymali, krzyżówki pozostałyby na miejscu. Były też słabe głosy żurawi – dorosłych i świsty młodych. Klucz mógł (ale nie musiał) być bardzo duży, ale odzywało się tylko kilka ptaków – już nie raz się z tym zetknąłem. Staliśmy w pobliżu jelenia. W pewnym momencie po lewej od byka zaryczał drugi, a pierwszy odpowiadał. Obydwa zaczęły zbliżać się do siebie, drugi rogacz przeszedł przez strumień, wzdłuż którego szliśmy. Chwilę poryczały, poszeleściły i pierwszy się oddalił. Drugi zbliżył się do nas, wrócił przez strumyk i drogę przed nami, porykując – zazwyczaj słabo, ale czasem mocniej (wtedy słyszałem jego oddech). Najbliżej był ok. 80 m. Szeleściła blisko trawa, zwłaszcza, gdy od czasu do czasu biegał. Łań – w ogóle (żadnych innych szelestów).
Ryk jelenia byka – odszumiacz w programie do obróbki dźwięku zrobił dobrą robotę. To prawda, że w tle nagrania słychać zniekształcenia spowodowane odszumieniem, ale rogacza słychać bardzo dobrze, a był w odległości 80 m. Na nagraniu słychać, że jeleń powtarza tak samo intonowany ryk. Teraz uwierzyłem, że można rozróżniać poszczególne byki po głosie.
Po lasach w oddali ryczało w porywach 4 byki na raz, wszystkich było ok. 7. Odzywały się też dwie pary puszczyków (jeden samiec wyraźnie pohukiwał, drugi nieśmiało), a z mokradeł w pewnym momencie coś dziwacznie zapiszczało, czy zakwikało – jak wodnik.

Teren rykowiska w dzień

Teren rykowiska w dzień

Po pięciu dniach zjawiliśmy się tu z moją koleżanką. Jednak rykowisko już kończyło się – bardzo słabo odzywały się tylko dwa byki. Sytuacja wymagała, abym spróbował swoich sił w wabieniu jeleni (oczywiście ćwiczyłem wcześniej w domu). Miałem gotową rolkę z papieru, ale zdecydowałem się zaryczeć na złożonych dłoniach. Byk, który porykiwał od czasu do czasu, odpowiedział mi. Słabo, ale jednak. Potem już nie mogliśmy się dogadać – widocznie muszę jeszcze poćwiczyć 🙂 Mam na to cały rok. Gdy siedzieliśmy w samochodzie, wokół nas chodziły prawdopodobnie łanie – liczne szelesty rozbrzmiewały blisko wokół. A na koniec podjechaliśmy pod lecący klucz żurawi. Te ptaki co roku często przelatują też nad moim domem. Słyszany jesienią, przykry to dźwięk- oznaczający koniec lata. Ale już wkrótce będziemy gościć przybyszów z północy i gości przy karmnikach.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s