Sochy

Tydzień temu, 15 lutego, blog i ja obchodziliśmy urodziny 🙂 Z tej okazji chciałem podziękować wszystkim odwiedzającym za czytanie, oglądanie, słuchanie i komentowanie. Zapraszam do dalszych odwiedzin, choć wiem, że posty pojawiają się z rzadka. Mam jednak nadzieję, że wraz z witającą już nas wiosną to się zmieni.

No właśnie, wiosna: tu i tam słychać o zaobserwowanych żurawiach, stadach skowronków, śpiewają sikory, szpaki, trznadle, kowaliki, a wieczorami słychać flety kosów oraz ich zaniepokojone głosy podczas walk o terytorium, które ja tak bardzo lubię, a czego na pewno nie powiedziałyby te czarne drozdy.

Topolowa aleja

Topolowa aleja

W niedzielę odwiedziłem z tatą las liściasty w Sochach (dzielnicy Stalowej Woli), który kiedyś był rezerwatem Sochy, chroniącym występującą tu populację topoli białej i czarnej.

Od strony Rozwadowa wiedzie do rezerwatu topolowa aleja.
Niemal od razu po wyjściu z samochodu naszym uszom w postaci godowego zawołania ukazał się dzięcioł czarny. Po chwili zabębnił. Zanurzyliśmy się w las, który rządzi się tu własnymi prawami.

Powalona topola

Powalona topola

Powalone drzewa nie są sprzątane – leżą, a stojące rosną w nieładzie, niektóre przyjmują fantazyjne kształty. Po kilku minutach skradania, z góry skazanego na niepowodzenie, dzięcioł czarny odleciał na drzewo ok. 100 m dalej, choć i tak długo byliśmy zasłonięci przez skomplikowaną plątaninę gałęzi drzew.
Działało to też w drugą stronę – nie można było go dojrzeć. Próba nagrania jego głosu rejestratorem, pozostawionym pod drzewem, na którym czarnuch oznaczał swe terytorium, nie powiodła się. Nawet, gdyby ptak wrócił, i tak miałbym nagranie zepsute silnikiem motolotni, fruwającej nieopodal przez bardzo długi czas. To przez nią nie podejmowałem też dalszych prób zarejestrowania czegokolwiek, choć kowaliki i bogatki śpiewały.

Myszołów

Myszołów

Potem jeszcze zaglądnęliśmy nad San obok, gdzie pływała gromada krzyżówek i nurogęsi oraz latała parka jęczących myszołowów, co bardzo denerwowało sroki.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Sochy

  1. Ptasia pisze:

    Co prawda na życzenia już trochę za późno, ale mimo to wszystkiego najlepszego 🙂

    Tak, w świecie ptaków można dostrzec już jakieś ożywienie po zimie, a niedługo wszystko ruszy pełną parą.
    Z dzięciołów spotkałam dotąd jedynie dużego. Ostatnio nawet miałam okazję obserwować bójkę trzech (prawdopodobnie samców, były zbyt daleko, by im się przyglądnąć), wraz z odgłosami bojowymi w pełnej okazałości. O ile zgodzę się z Tobą, że podglądanie walk kosów jest interesujące, o tyle walki dzięciołów na drzewie dostarczają chyba więcej emocji 🙂
    A co do kosów, nigdy nie zapomnę jak zimową porą, gdy siedziałam na balkonie, przyleciały dwa samce i rozpętała się pomiędzy nimi bójka jakieś 50cm ode mnie. Do dziś czuję powiew ich skrzydeł 🙂

    Pozdrawiam serdecznie

    • Andrzej pisze:

      Dziękuję bardzo 🙂
      Bójki dzięciołowej i kosowej (z tak bliska) zazdroszczę.
      A dziś lub jutro pojawi się wpis o śpiewających skowronkach ze zdjęciami tychże zwiastunów wiosny.
      Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s